Cóż. Ma kolega ma i A. Nie było innego wyjścia. Kolory na życzenie A. Przedstawiam kolejną "puchatą gwiazdkę":
Tak jak poprzednio, materiały (bawełna Toy Story oraz ścinki flaneli) od NaKolorowo.
Etykiety
Abażur
(1)
Becik
(2)
Bluzka
(1)
Boże Narodzenie
(3)
Czapki
(5)
Do poduszki
(2)
Dywanik
(1)
Dzianina
(10)
Dzieci
(24)
Filc
(2)
Flanela
(3)
Kartki
(2)
Kocyki
(4)
Kołdra
(4)
Kominy
(5)
Komplet
(6)
kosmetyczka
(1)
Legowisko
(1)
Łowicki
(1)
Męskie
(1)
Minky
(9)
Narzuta
(1)
Obrus
(1)
patchwork
(7)
Pikowanie
(3)
Piórnik
(1)
Pled
(2)
Poduszki
(14)
Pokrowce
(1)
Polar
(2)
Poliester
(1)
Pościel
(2)
Quilt
(2)
Recykling
(5)
Ręcznik
(1)
Rękawiczki
(1)
Scrapbooking
(3)
Serwetki
(1)
Spodenki
(2)
Sukienki
(1)
Szyciowe wyzwania
(1)
Ścinki
(5)
T-shirt
(1)
Tipi
(1)
Torby
(2)
Tuniki
(1)
Uwalniam tkaniny
(7)
Wkładki
(1)
Wyzwanie
(6)
Zabawki
(4)
środa, 16 marca 2016
Wyzwanie z Bajkową Torebką
Kilka tygodni temu powstała nowa grupa na FB, chyba najciekawsza i najbardziej inspirująca jak do tej pory z tych, do których należę - Szyciowe wyzwania. Urzekło mnie kilka wyzwań i kilka jest w realizacji, a wczoraj sfinalizowałam pierwsze - Bajkową torebkę, do której tutorial zaczerpnięty jest z Bajkowej Pracowni.
Użyłam grubego filcu, zakupionego dawno temu z zamiarem uszycia właśnie torebki, jednak nie było motywacji :). Podszewka powstała z bawełny w domki, którą z kolei kupiłam, gdyż wzór był piękny "kiedyś na pewno się przyda". I przydała się!
Filc w obróbce nie był łatwy, gdyż jest bardzo sztywny i ledwo mieściłam 2 warstwy pod stopką. Ale wygięłam tylko jedną igłę ;). Mam nadzieję, że moja maszyna przetrwała to starcie, muszę ją dziś wyczyścić i udobruchać.
A oto torebka w detalach:
W związku z użyciem zdecydowanie zalegających materiałów torebkę zgłaszam na marcowe uwalnianie tkanin:
Użyłam grubego filcu, zakupionego dawno temu z zamiarem uszycia właśnie torebki, jednak nie było motywacji :). Podszewka powstała z bawełny w domki, którą z kolei kupiłam, gdyż wzór był piękny "kiedyś na pewno się przyda". I przydała się!
Filc w obróbce nie był łatwy, gdyż jest bardzo sztywny i ledwo mieściłam 2 warstwy pod stopką. Ale wygięłam tylko jedną igłę ;). Mam nadzieję, że moja maszyna przetrwała to starcie, muszę ją dziś wyczyścić i udobruchać.
A oto torebka w detalach:
W związku z użyciem zdecydowanie zalegających materiałów torebkę zgłaszam na marcowe uwalnianie tkanin:
środa, 2 marca 2016
Gwiezdna podusia
Materiały: bawełna Toy Story oraz minky granatowy - NaKolorowo.
Szykują się już nowe wpisy, bo powstało kilka nowych "uszytków". Tymczasem życzę Wam miłego dnia!
poniedziałek, 15 lutego 2016
Wyzwanie na torby
Witam.
Jakiś czas temu Szafran zainspirowała mnie pomysłem, aby ze starych, niechcianych koszulek uszyć torby na zakupy. Pomysł mi się spodobał na tyle, że 1) wykonałam, 2) chwalę się, 3) proponuję Wam wyzwanie na uszycie podobnej, 4) mam w planach kolejne. Popatrzcie...
Wszystkie dodatki, aplikacje, plisy i lamówki zrobione są ze ścinek materiałów.
I jak? Podobają się? Macie ochotę stworzyć podobne? Jeśli tak, zapraszam Was na wyzwanie
Jakiś czas temu Szafran zainspirowała mnie pomysłem, aby ze starych, niechcianych koszulek uszyć torby na zakupy. Pomysł mi się spodobał na tyle, że 1) wykonałam, 2) chwalę się, 3) proponuję Wam wyzwanie na uszycie podobnej, 4) mam w planach kolejne. Popatrzcie...
Wszystkie dodatki, aplikacje, plisy i lamówki zrobione są ze ścinek materiałów.
I jak? Podobają się? Macie ochotę stworzyć podobne? Jeśli tak, zapraszam Was na wyzwanie
piątek, 12 lutego 2016
Pokrowce różnorakie
Przed kilkoma tygodniami spotkało mnie i moją skromną pracownię kumulacja potrzeb na pokrowce różnego rodzaju. Wszystkie bawełniane a końcowo każdy inny. Popatrzcie.
Pierwszy zamówił mój małżonek - na oparcie siedzenia w samochodzie, aby dziecię nasze opierając się butami o poprzedzający fotel nie brudziło i nie moczyło tapicerki. Jako mama musiałam dodać do tego element użytkowy - kieszonki na drobiazgi, które na pewno w niedalekiej przyszłości przydadzą się dziecięciu. Oto jest, podszyty laminowaną flanelą, żeby nie przemakał:
Drugi, to prosty pokrowiec-poszewka na termofor dla teściowej. Poprzedni był wiekowy i trudny do doprania. Nowy prezentuje się tak:
Ostatnie dzieło to pokrowiec na pianino na specjalne zamówienie, na miarę, z wycięciem na statyw na nuty. Jak zawsze wdzięczna jestem za takie wyzwania moim znajomym :).
Materiały: bawełna chmurki na czarnym - BelleParis; bawełna gwiazdki - sklep Tina.
czwartek, 11 lutego 2016
Na spokojny sen Gustawa i Rosy
Tym razem na specjalne zamówienie uszyłam legowisko dla... dwóch kotów. Czy owe będą wybredne czy nie - okaże się niebawem. Dane, jakie otrzymałam do zadania: legowisko, odcienie beżu, dobrze jak będą kropki, miejsce 45x50cm. Oto, jak udało mi się te dane przetworzyć:
I od spodu:
Wyszło na pewno miękko i przytulnie. Jest też sznurek do zabawy. Legowisko można spokojnie prać po rozwiązaniu i rozciągnięciu (wtedy tworzy się koło). Można używać dwustronnie - stroną z kropkami lub gładką do środka (z obu stron wykończenie takie samo).
Dodatkowo uszyłam jeszcze wyściółkę z dwustronnego polaru obszytą tą samą lamówką, co legowisko, żeby można było wyprać tylko tę wkładkę.
Materiały to jedne z pierwszych, jakie kupiłam gdy posiadłam maszynę, więc legowisko zgłaszam do akcji UWOLNIJ TKANINY Z SZAFY. Czekały długo ale efekt jest zadowalający. Zobaczymy, czy dla Gucia i Roski też. Jeśli tak, to niebawem dorzucę zdjęcie z lokatorami.
wtorek, 19 stycznia 2016
Zimowy komplet dla A.
Wprawdzie minęła już chwila czasu, odkąd powstał, ale na publikację według mnie nigdy nie jest za późno, tym bardziej, ze zima dopiero teraz przekonuje nas o swoich możliwościach.
Historia czapki jest najdłuższa, gdyż uszyłam ją jesienią z dzianiny dresowej w kropki jako "przejściówkę". Stała się tą ukochaną i mimo mrozów A. chciał zakładać tylko tę. Trzeba było działać i to szybko. Miałam ciepłą dzianinę od BelleParis i zrobiłam z niej dodatkowa warstwę wewnętrzną i nauszniki. Przy okazji okazała się być dwustronną ;). Przed Wami wersja zimowa jesiennej czapki:
Czapka nie może przecież występować samotnie, zwłaszcza, gdy ma się taką dzianinę. Dokupiłam stado kotów i powstały do kompletu komin i "awiczki":
I jest ciepło ;). Pozdrawiam!
Historia czapki jest najdłuższa, gdyż uszyłam ją jesienią z dzianiny dresowej w kropki jako "przejściówkę". Stała się tą ukochaną i mimo mrozów A. chciał zakładać tylko tę. Trzeba było działać i to szybko. Miałam ciepłą dzianinę od BelleParis i zrobiłam z niej dodatkowa warstwę wewnętrzną i nauszniki. Przy okazji okazała się być dwustronną ;). Przed Wami wersja zimowa jesiennej czapki:
Czapka nie może przecież występować samotnie, zwłaszcza, gdy ma się taką dzianinę. Dokupiłam stado kotów i powstały do kompletu komin i "awiczki":
I jest ciepło ;). Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








